Człowieku, pamiętaj, że piszesz do człowieka

Kluczowa sprawa – pamiętaj do kogo piszesz! I nieważne, czy jesteś dziennikarzem i relacjonujesz, co się działo podczas demonstracji, czy copywriterem przygotowującym ofertę sprzedażową. Tak w pierwszym, jak i w drugim przypadku z oczu nie powinien zniknąć odbiorca.

Nie chodzi o to, żeby nieustannie zwracać się w sposób bezpośredni do czytelnika, typu „drogi czytelniku”. Chodzi o coś więcej – o kontakt z jego świadomością. Codziennie stykamy się z tekstami informacyjnymi pisanymi w stylu bezosobowym, a niekiedy wystarczy tylko kilka zwrotów dla zbudowania relacji z odbiorcą i wyróżnienia się na tle innych treści. Osiągnąć to można na wiele sposobów. 

Nadrzędną zasadą w procesie tworzenia jest dążenie do maksymalnej prostoty i przejrzystości. Oznacza to, że jako autor sam muszę rozumieć poruszaną kwestię, więc zadaję sobie pytania. Taka analiza pozwala też dostrzec, co może być trudne dla czytelnika. 

Wiarygodność

W Internecie publikowanych jest mnóstwo informacji anonimowych – zwracam na to szczególną uwagę. I osobiście dyskredytuję tego typu materiały. Obserwuję, że coraz więcej osób też tak robi – anonimowa informacja jest mało wiarygodna. Szczególnie teraz – kiedy docierają do nas ogromne ilości informacji, które często są ze sobą sprzeczne. Zatem podpis autora to podstawa. Analogicznie jest ze źródłami – kiedy powołujesz się na pewne źródła, podaj je precyzyjnie. 

Konkret i jednoznaczność

Używaj słów prostych i jednoznacznych. Nazywaj rzeczy po imieniu i nie owijaj w bawełnę. Szukaj słów, które najlepiej oddadzą istotę problemu. Nie oznacza to, że zawsze masz być szczegółowy czy precyzyjny, jedynie gdy sytuacja tego będzie wymagała. Im mniej niepotrzebnych słów, tym lepiej. I tu nie chodzi o skracanie tekstu za wszelką cenę; chodzi o unikanie słów, które nic nie wnoszą. 

Przykłady zwrotów nic nieznaczących:

  • Mówi się
  • Wszyscy wiedzą
  • Nikt się nie sprzeciwi
  • Od dawna wiadomo
  • To jest oczywiste
  • Wiele wskazuje na to, że 
  • Chciałem opisać
  • Warto się przyjrzeć

W dziennikarstwie tego typu zabiegi określane są „watowaniem tekstu”, czyli dopychaniem treści zwrotami, które pasują do materiału. To powoduje powstawanie semantycznych zatorów, co w odbiorze często sprawia wrażenie jałowości i nudy.

Kontekst

Unikaj przymiotników charakteryzujących osobę czy przedmiot (największe, najwspanialsze, jedyne), a sporo zyskasz. W zamian umieść je w pewnym kontekście – sytuacji. To zwiększy wiarygodność w oczach czytelnika.

Kontekst jest też ważny z innego powodu. Np. jeśli podajmy w treści, że obroty firmy wynoszą 2 mln, to nie wiadomo, czy jest to dużo czy mało. Zatem dobrze, że pojawiają się konkretne liczby, ale one same w sobie mogą nie być wystarczające. Zatem istotne jest odniesienie. Wówczas wzrasta wiarygodność tekstu.

I jeszcze jedna sprawa! Jeżeli nie dysponujesz dokładnymi danymi, np. jaki procent społeczeństwa chciałby zmiany, o której wspominasz, to napisz: „gdyby przyjąć…”, „zakłada się…”, „jeśli uznać…”.

Prostota

Nie obawiaj się używać prostych słów – to wcale nie oznacza, że Twój tekst będzie ubogi czy mniej interesujący. Podobnie jest ze zdaniami – trzy wielokrotnie złożone zdania następujące po sobie to za dużo. A zatem stosowanie prostych i konkretnych wyjaśnień to w dobie przesytu informacjami bardzo ważna, cenna i pożądana umiejętność. 

Podsumowując, pisz z myślą o czytelniku. To wprawdzie nie da Ci gwarancji, że Twój tekst będzie poczytny, ale przy zastosowaniu jeszcze kilku rad, z pewnością będzie miał szans takim się stać.

Dodaj komentarz